Hiatus to synonim kontrastu. Z nim też jest związana konwencja wnętrza mieszkania, które zaprojektowaliśmy dla powiększającej się rodziny 2 + 2.

Zasadniczą potrzebą Inwestorów, ze względu na zmianę sytuacji rodzinnej, było wygenerowanie jak największej ilości miejsca do przechowywania. Klienci chcieli, aby były to głównie miejsca zamykane, nieprzezierne. Tę potrzebę zrealizowaliśmy przede wszystkim poprzez pojemne szafy z łamanymi frontami, kompleksową zabudowę kuchni z wyspą. Wydzieliliśmy również przestrzeń gospodarczą na pralkę i suszarkę w części zabudowy korytarza. Dzięki temu mieliśmy możliwość swobodniejszej i lżejszej aranżacji w łazience oraz toalecie.

W odniesieniu do charakteru wnętrza, Klienci oczekiwali ciepła, dużo światła, a także braku monotonii. I właśnie tutaj zaczęliśmy grę kontrastami. Zestawiliśmy materiały teoretycznie sobie przeciwstawne w taki sposób, aby się przenikały i stanowiły wzajemne uzupełnienie. Nadaliśmy im również dodatkową funkcję – w miękki sposób wyznaczają strefy w mieszkaniu. Stąd też w korytarzu króluje fornir dębowy, który powoli zanika w kuchni i tylko akcentem pojawia się w salonie, którego dominantą jest beton. Nie mniejsze znaczenie ma też kolorystyka. Gładka biel kuchni oddaje sporą ilość naturalnego światła, niebieskimi tapicerkami zespoliliśmy salon z jadalnią, ciepłe szarości relaksują w łazience, a czarne proste akcenty kreują oczekiwaną dynamikę.

 

  • Co to?

    Mieszkanie

  • Jak duże?

    72 m2

  • Gdzie to?

    Gdynia

  • Kiedy?

    2017

  • FOTO:

    SZYDLIK WNĘTRZA