Znane porzekadło mówi, że mniej znaczy więcej. Rzeczywiście, w przypadku projektu tego mieszkania redukcja była zasadniczym działaniem i przyniosła efekty, które widzicie. Ale od początku!

Główną bolączką mieszkania, które opracowaliśmy, była mała ilość światła. Pierwotnie, typowo dla mieszkań w blokach z wielkiej płyty, było ono dość ciemne, szczególnie w części wejściowej. Korytarz był otoczony ze wszystkich stron drzwiami, obudowany boazerią oraz pawlaczami. Salon z małym wejściem z korytarza oraz niewielka kuchnia z drzwiami harmonijkowymi nieznośnie izolując się od siebie obniżały poczucie przestrzeni. Dlatego też jako punkt wyjścia obraliśmy najciemniejszą strefę czyli korytarz. Światełko w tunelu pojawiło się, gdy otworzyliśmy i poszerzyliśmy wejścia do salonu oraz kuchni, a także optycznie powiększyliśmy przestrzeń lustrem. Jasna kolorystyka szaf oraz ścian korytarza, jak również podłoga w kuchni dodatkowo odbijają pozyskane światło . Dzięki temu korytarz zamiast być grodzią, stał się jasnym łącznikiem między pomieszczeniami.

W kolejnych krokach zajęliśmy się salonem oraz kuchnią. Były to niewielkie pomieszczenia, dlatego miejsca do przechowywania musiały być skondensowane i nienarzucające się. Tak, aby z jednej strony dać jak najwięcej oddechu mieszkańcom, a z drugiej – spełnić swoją podstawową funkcję. Stąd też zabudowy meblowe oraz meble otrzymały proste, graficzne formy. Tym rozwiązaniem uporządkowaliśmy przestrzeń oraz czytelnie określiliśmy strefy. Podział ten uzupełniliśmy oświetleniem. Górnym, które pobudza i wspiera nas w czasie “szarówki”, a także punktowym, które pomaga się wyciszyć, zrelaksować lub, w zimowe wczesne poranki, budzić się delikatniej.

Dzięki minimalistycznej i nieskomplikowanej stylistyce mieszkania zaczęło panować poczucie lekkości i swobody. Chcieliśmy uniknąć efektu “sterylności” często kojarzonego z tym oszczędnym stylem, dlatego wykorzystaliśmy elementy drewna m.in. w postaci parkietu na podłodze, stołu z krzesłami lub wkomponowując w zabudowy meblowe. Nadało to wnętrzu miękkości i ciepła. Natomiast intensywne plamy koloru niosą ze sobą odpowiednią energię – wyciszający niebieski w sypialni, lekka szarość i orzeźwiająca biel w łazience oraz terakotowa czerwień w salonie pobudzająca niczym wytęsknione słońce.

 

 

 

  • CO TO?

    Mieszkanie

  • Jak duże?

    52 m2

  • Gdzie?

    Gdańsk

  • Kiedy?

    2023

  • Foto?

    Jakub Nanowski PERSPEKTYWA